Jak nie z butem, to z buta... O butach

Było o jedzeniu, o rowerach, a dziś będzie o butach. Wydawałoby się, kwestia niekoniecznie priorytetowa, bo przecież można jeździć nawet boso, gdy ktoś ma stopy godne samego Frodo Bagginsa. Jednak odpowiednie buty – i pedały – to klucz nie tylko do wygody, ale i do efektywniejszej pracy ciała w czasie jazdy.

Gdy jesteśmy "podpięci" pod pedały za pomocą butów, nasza noga o wiele lepiej wykorzystuje swój potencjał, ponieważ nie tylko "pcha" korbę do dołu, ale i "ciągnie" ją do góry. Dodatkowo, więcej energii jest przekazywane w pedałowanie – but kręci się równo, nie ucieka na boki, trzyma pozycję. A jaki powinien być, zaraz powiemy.

Przede wszystkim but musi być maksymalnie wygodny. Jeśli źle się nam w nim jeździ, to i kilometrów nie nabijemy. Drugą ważna kwestią jest sztywność. Im lepszy zawodnik, im bardziej liczą się dla niego osiągi i ergonomia, tym sztywniejsze buty powinien mieć. Natomiast do treningów i na przejażdżki wystarczą nawet buty sznurowane z możliwością podpięcia bloków SPD. Inną sprawą jest, gdy ktoś szuka butów do jazdy typowo szosowej. Wtedy lepszy będzie but z blokami SPD SL, gdzie mamy większą powierzchnię bloka i wydajniejsze przekazywanie energii rowerowi (lepszy styk). Z tym, że taki but będzie sztywniejszy i noga będzie musiała się do niego przyzwyczaić. Z doświadczenia możemy powiedzieć, że mimo wszystko warto.

Ważne też jest to, by but dobrze się trzymał na naszej nodze. Najlepsze są mocowania klamrowe, ale dobrze też sprawdzi się mocowanie na trzy rzepy. W przypadku jazdy rekreacyjnej i dla zdrowia sprawdzą się też takie z dwoma rzepami. Wszystko zależy od tego, do czego nam będą potrzebne. Jeśli macie wątpliwości, to wpadnijcie do nas, pomożemy wam znaleźć "te jedyne".