Zdrowie jest w życiu najważniejsze!

"Podobno nie można żyć bez miłości. Tlen jest ważniejszy" – dr House

Banalne? Złośliwe? A może prawdziwe? Cokolwiek byśmy nie robili, bez tlenu długo nie pożyjemy. Dotleniony mózg szybciej myśli, dotlenione mięśnie lepiej się regenerują, a i im więcej tlenu... tym więcej można spalić. Paradoksalnie, potrzebujemy też tlenu, by napompować nasze koła w rowerze. A skąd ten tlen brać?

Najlepiej go pozyskać, ćwicząc na świeżym powietrzu. Może to być rower, ale także bieganie, spacery. Najlepszym dowodem na znaczenie tlenu w sporcie i aktywności fizycznej w ogóle, jest to, że nierzadko sportowcy na dzień przed zawodami śpią w tzw. namiotach tlenowych, gdzie ilość tlenu jest odpowiednio podwyższona. Gdyby chcieć porównać nasze płuca do tancerzy, to byliby to dwaj najbardziej głodni parkietu mistrzowie świata. Płuca chcą tańczyć, my chcemy żyć. I tak to się może razem z kołami roweru kręcić.

Bo czemu rower? To właśnie na nim możemy spędzić cały dzień, zwiedzając przepiękne okolice lub trenując zawodowo i wciskając w korby więcej, i więcej, i więcej! A i wbrew powszechnej, a nieprawdziwej opinii, rower NIE zużywa stawów! Rower stawy może ROZRUSZAĆ, żeby się nie ZASTAŁY. Nie wierzycie? Spytajcie więc kiedyś pewnego seniora, który przemieszcza się rowerem. On będzie wiedział, co mówi.